mamaOpracowała: Joanna Małek

Cele:
-dziecko okazuje mamie miłość i szacunek,
-czerpie radość z przedstawiania  przygotowanej uroczystości,
-potrafi wcielać się w role.

Środki dydaktyczne: dekoracje smocza jama, zamek, tron królewski, stroje postaci: smoka, króla, królewny i  rycerza.

1.Powitanie

Zebrały się nasze mamy i usiadły w rzędzie
i czekają jaka dziś uroczystość będzie.
Zawołajmy wszyscy razem ile kto ma siły.
Niech nam żyją nasze mamy kochane i miłe.

2.Piosenka: „Czapeczka niewidka”

Już wiem, już wiem co zrobię, do bajki wejdę sobie.
Pożyczę na chwileczkę, niezwykłą czapeczkę.
Ref. Czapeczka niewidka, niewielka, niebrzydka,
Na głowę ją włóż i nie ma cię już.
Przy stole krzyczy mama – ta zupa znika sama!
I sama skacze łyżka i kotlet z półmiska.
Przestraszy się braciszek, że kredka sama pisze.
A miotła wyszła z kąta i pokój mój sprząta.
Lecz gdy się zmartwi mama, że nie ma mnie od rana.
Do bajki na chwileczkę odniosę czapeczkę.

3.Bajka „Ballada o uprzejmym rycerzu” na podstawie utworu W. Badalskiej

Narrator  I:
Za górą wielką, stromą w czasach niezmiernie dawnych,
żył pewien mężny rycerz  ze swej grzeczności sławny.
Grzecznie rozmawiał z każdym, słów brzydkich nie używał.
Mile widzianym gościem na zamku króla bywał…

Narrator  II:
A nie opodal zamku –
jak głoszą dzieje stare –
smok, groźny i podstępny,
w górach miał swą pieczarę.
Gdy noc zapadła czarna,
z jamy wyłaził skrycie
i  swoim zachowaniem
zatruwał ludziom życie.

Narrator  III:
Król z gniewu brodę targa.  I– jak to często bywa –
temu, kto zgładzi smoka, córkę swą obiecywał.

Król:
Śmiałka, co wygna smoka,  nagroda nie ominie.
Dostanie moją córkę i złota cztery skrzynie.

Narrator  III:
A przepiękna królewna  rzecze bardzo skromnie:

Królewna:
Takiego bohatera
kochałabym ogromnie.
Będę dla niego dobra,
będę mu robić herbatę.
Niech tylko się pojawi
rycerz taki – bohater.

Narrator  IV:
Niejeden tam już śmiałek  konno i z mieczem w dłoni,
z okrzykiem – Giń, poczwaro!-  do smoczej jamy gonił.
Lecz smok tak ogniem ziajał   i  ryczał tak donośnie,
że każdy – choć odważny-  umykał, gdzie pieprz rośnie
Wreszcie rzekł rycerz grzeczny: